piątek, 15 stycznia 2016

Trasa kolędowa trwa


W Konarzewie, dnia 13 stycznia 2016 r. odbył się VII Międzyszkolny Konkurs Kolęd, Pastorałek i Pieśni Zimowych. Konkurs został zorganizowany przez Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy im. Ks. Jana Twardowskiego w Konarzewie. Na to spotkanie zjechały się dzieci szkół podstawowych i gimnazjalnych oraz młodzież szkół ponadgimnazjalnych. W repertuarze wykonawców, zarówno solistów jak i kilkuosobowych zespołów, można było usłyszeć pieśni starych dobrze znanych kolęd jak również, mniej słyszanych, niepospolitych i utwory bardziej nowoczesne. Artyści występujący na scenie wprowadzali słuchaczy w ich własny „świat”, który był wyśpiewywany przygotowanymi utworami. 


Na ten konkurs zostali również zaproszeni franciszkańscy postulanci z Kobylina, którzy to mieli za zadanie w trakcie obrad jury poprzez śpiew kolęd, uświetnić czas uczestnikom i widzom konkursu. Występ ten początkowo spokojny, wręcz dałoby się kolokwialnie powiedzieć, smętny, przerodził się w koncert niekoniecznie kolędowy. Odzew sali był natychmiastowy, kiedy to popłynęły utwory znanych polskich wykonawców lat 80 i 90-tych. Również personel z kuchni nie dał się długo prosić i wraz z widownią w tym głownie dziećmi rozpoczął tańce i wspólne śpiewy. Tak też podczas obradowania jury, przy występie franciszkańskich postulantów z Kobylina bawiła się sala, jednocześnie oczekując werdyktów. My jednak wiemy, że jakiekolwiek wyniki by nie były, to można śmiało przyznać, że wszyscy uczestnicy konkursu byli zwycięzcami w momencie odważnego wejścia na scenę. Taki też werdykt niech pozostanie w naszej pamięci. 

Baszków 

W Domu Pomocy Społecznej w Baszkowie, który znajduje się w pałacu należącym niegdyś do magnackiego rodu książęcego Czartoryskich, gdzie aktualnie przebywają kuracjusze, w dniu 14 stycznia 2016 r. odbyło się kolędowanie przeprowadzone przez franciszkańskich postulantów z Kobylina. Po przybyciu na miejące, postulanci wraz z ojcem Gedeonem udali się do kaplicy, gdzie nastąpiło oficjalne rozpoczęcie odwiedzin duszpasterskich. Ojciec Gedeon przedstawił zgromadzonym kuracjuszom i pracownikom harmonogram kolędowania, a następnie przy dźwiękach gitary i głośno śpiewanych polskich kolędach, wszyscy zgromadzeni udali się na poszczególne oddziały. Przechodząc z sali do sali, śpiewano przy akompaniamencie gitary znane wszystkim kolędy, jednocześnie rozdając pamiątkowe obrazki i pisząc na drzwiach tradycyjne C+M+B 2016.


niedziela, 10 stycznia 2016

Koncert kolęd w Ostrzeszowie u Sióstr Nazaretanek



Niedzielne popołudnie, dnia 10 stycznia bieżącego roku zaczęło się jak zawsze, dla braci postulantów, pełnym pakietem obowiązków liturgicznych. Niemniej jednak, w trakcie pracy, dało się zauważyć błysk w ich oku, który spowodowany był nadchodzącą popołudniową, długo wcześniej zapowiedzianą przez ojca magistra niespodzianką. Ową atrakcją miało być uczestnictwo w koncercie kolęd w ostrzeszowskim Pobernardyńskim Zespole Klasztornym obecnie należącym do Sióstr Nazaretanek. Jednak na samym słuchaniu nie miało się zakończyć, ponieważ otrzymaliśmy zaproszenia zaprezentowania siebie jako jednego z zespołów, który miał wystąpić ze własnym repertuarem.

Początkowa wielka radość, w dniu wyjazdu zmieszała się z lekkim stresem i tremą, która wynikała z nadciągającego publicznego występu. Kiedy niedzielny czas obowiązków się skończył, a biesiadowanie przy obiadowym stole dobiegło końca, postulanci wraz z Ojcem Magistrem na czele, dopijając ostatni łyk kompotu i nie zważając na zdenerwowanie, pełni odwagi, z pełną przyczepnością kół czterokołowego pojazdu zmierzali do klasztoru sióstr.


Gdy franciszkański „team” dotarł na miejsce, na niewielkim wzgórzu, pośród drzew wyłonił się, nie wcale taki mały, zadbany zespół klasztorny sióstr. Po opuszczeniu pojazdu, pewnym krokiem zmierzaliśmy do bramy, za którą krył się portal, przez który weszliśmy do środka. Tuż za drzwiami powitała nas jedna z sióstr, dając bilety wstępu. Siostra Lidia przeprowadziła nas przez szereg korytarzy do głównego kościoła, gdzie rozpoczął się już koncert, a na scenie występowali pierwsi artyści. Przypatrując się występom, można było swobodnie przyjrzeć się wystrojowi wnętrza zespołu klasztornego w tym kościoła. Laickim okiem na ścianach i sklepieniach dało się dostrzec późnobarokowe polichromia przedstawiające zarówno sceny biblijne jak również wizerunki fundatorów. W takiej scenerii, wśród dźwięków muzyki i pięknych głosów występujących artystów oraz gry świateł postulancki „team” przysłuchując się aktualnym wykonawcom czekał na swoja kolej.


Przed wyjściem na scenę, myśli franciszkańskiego „team-u” były skoncentrowane na jednym: byle trafić we wspólny dźwięk i zaśpiewać z franciszkańską werwą nie tracąc przy tym zakonnego ubóstwa. Stojąc na scenie, w świetle reflektorów, Ojciec Magister w ramach wstępu, wygłosił orację, która nakreślając życie franciszkańskie jednocześnie wprowadziła słuchaczy w drugą, muzyczną część występu, podczas której zaśpiewano dwie kolędy: „Jest taki dzień” oraz utwór franciszkańskiego autorstwa „Pokaż drogę do Betlejem”.

Gdy chóralny występ franciszkańskiego zespołu, zaakcentowany dźwiękiem gitary zakończył się oklaskami słuchaczy, a stres i trema zeszły z artystów, siostry nazaretanki zaprosiły postulantów wraz z ojcem magistrem na ciepłą herbatę i pyszne, domowej roboty ciasto.


W dobrych nastrojach i z uśmiechem na twarzy wraz z ojcem magistrem zespół powrócił w zacisze klasztornych murów, gdzie pełni wrażeń, aczkolwiek zmęczeni bracia zakończyli intensywny dzień.

piątek, 1 stycznia 2016

Hej kolęda, kolęda!


W ostatni dzień roku, wszyscy bracia postulanci zjechali się po przerwie świątecznej na klasztorne włości, gdzie zostali przywitani z należytą franciszkanom serdecznością. Choć czerwonych dywanów nie rozłożono, Oskarów nie rozdano i nie noszono przybyłych braci na rekach, to jednak wyczuwało się serdeczność i zauważało radość tubylczych Ojców. Tego też dnia, o północy w klasztornym ogrodzie wraz z parafianami Kobylina, jak przystało na mnichów, w sposób spokojny aczkolwiek niemniej radosny i okraszony sztucznymi ogniami, przywitano Nowy Rok 2016, składając sobie życzenia, życząc pomyślności i wszelkiego Bożego Błogosławieństwa. Tak właśnie rozpoczęliśmy Nowy Rok w klasztornych murach. Następnie po wszelkich ogrodowych harcach, spokojnym, lecz żwawym krokiem, bracia postulanci wraz z Ojcami udali się na odpoczynek, ładując tym samym baterie na kolejny dzień, który zapowiadał się niemniej ciekawie.


Następnego dnia, tj. w Nowy Rok 2016, po porannych modlitwach, Mszy Świętej i uroczystym śniadaniu oraz wypiciu aromatycznej kawy, której zapach wyczuwany był w całym klasztorze, rozpoczęła się wewnątrz-klasztorna kolęda, która przeprowadzona została przez Ojca Prowincjała, Antonina Brząkalika. Z pietyzmem i oddaniem, Ojciec przechodził do wskazywanych kolejno pomieszczeń, w których czyniąc znak Krzyża Świętego, następnie kropił je wodą święconą i okadzał kadzidłem. Dym kadzidła unosząc się wnikał w klasztorne mury, zaś z ust ojców i braci dobiegały dźwięki znanych polskich kolęd. Wszystko odbywało się w atmosferze skupienia i wewnętrznej radości, niczym w betlejemskiej stajence. Po udanym i radosnym kolędowaniu, bracia postulanci udali się do swoich obowiązków parafialnych, zaś wieczorem przy wspólnym stole biesiadowali i dzielili się wrażeniami wyniesionymi z rodzinnego wigilijnego stołu.



piątek, 11 grudnia 2015

Imieniny Ojca Damazego


„Do któregokolwiek domu wejdą, niech najpierw mówią: Pokój temu domowi” – św. Franciszek z Asyżu.

Dziś o 05:55 rano pod drzwiami do celi o. Damazego we Franciszkańskim Klasztorze Braci Mniejszych w Kobylinie zarejestrowano pięciu postulantów nerwowo przygotowujących bliżej nieokreśloną scenerię. Po kilku chwilach dało się dostrzec kształt formowanego przez nich krajobrazu, gdzie wśród piaszczystej plaży, pod wysoką, smukłą palmą stał drewniany owinięty śnieżno białym lnianym materiałem leżak wraz ze schłodzonym wyciśniętym sokiem ze świeżych śliwek. Tuż obok soku, leżała przygotowana dla zaawansowanych, postulancka krzyżówka, po której leniwie wiły się pędy tropikalnej roślinności. Z oddali słychać było muzykę wydobywającą się z gitary wykonanej z jesionowego drewna, a wszystko oświetlało światło wydobywające się ze srebrnych lampionów.

Postulanci Kobylińskiego Klasztoru Franciszkanów w dniu imienin Ojca Damazego  Wyroba OFM przenieśli solenizanta na wyspy Bora Bora, gdzie poczciwy senior mógł odetchnąć oceanicznym powietrzem pośród tropikalnej roślinności przy dźwiękach letniej muzyki i schłodzonym soku. Jak na praktycznego seniora przystało, nie zabrakło przenośnego ołtarza, gdzie w każdej dogodnej chwili o. Damazy mógł celebrować Mszę Święta dla odwiedzających również ten zakątek świata turystów, w ramach nieustającej ewangelizacji.



środa, 9 grudnia 2015

Wizyta Barci Nowicjuszy


„I gdziekolwiek bracia są i w jakimkolwiek miejscu spotkają się, niech okazują sobie nawzajem poważanie i szacunek w duchu, z miłością, bez narzekania” – św. Franciszek z Asyżu.

Po raz pierwszy za murami naszego postulatu gościliśmy naszych Barci Nowicjuszy. Nasze spotkanie rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy, po której O. Masseo wygłosił dla nas wszystkich konferencję na temat Bożego Miłosierdzia. Później adorowaliśmy Jezus w Eucharystii, a następnie w Jego Słowie – tworząc tak zwane kręgi biblijne. 

Po wspólnej modlitwie spotkaliśmy się przy stole braterskim w atmosferze serdeczności i życzliwości. Nadarzyła się również okazja by Bracia Nowicjusze przekazali, braciom postulantom sztukę tkania „cingulum” – czyli białego sznura, przepasującego habit zakonników. Każdy z braci ma obowiązek utkania dla siebie po dwa takie sznury. Okres zimowych i długich wieczorów – jest najlepszą ku temu okazją. Dziękujemy Braciom Nowicjuszom za to piękne spotkanie i braterstwo. 

Spotkanie zakończyliśmy modlitwą i wspólnym obiadem.


piątek, 4 grudnia 2015

Koniec świętowania i czas do roboty


„I chcę stanowczo, aby wszyscy inni bracia oddawali się pracy, co jest wyrazem uczciwości” – św. Franciszek z Asyżu.

Koniec świętowania i czas do roboty. Tym razem kontynuujemy pracę przy budowie tegorocznego żłóbka. Choć postępujemy do przodu jednak „coroczny wyścig z czasem” nas nie ominie. Czasu nie wiele a pracy nie ubywa. Wracamy do pracy!

Zostawiamy nikłe owoce naszej pracy:




czwartek, 3 grudnia 2015

Imieniny Ojca Gwardiana Ksawerego


„I pragnę być posłuszny (…), temu gwardianowi, którego on zechce mi wyznaczyć” – św. Franciszek z Asyżu.

Dzisiaj od samego rana świąteczny dzień w naszej klasztornej wspólnocie. Obchodzimy imieniny naszego Ojca Gwardiana Ksawerego Majewskiego OFM. Uświęcona tradycja domów formacyjnych głosi, iż z tej okazji bracia postulanci mogą skorzystać z przywileju przystrojenia „drzwi” solenizanta. Po długich przygotowaniach, zaprosiliśmy już od 6 rano solenizanta do „KARCZMY GWARDIANA” w której podano – nieznośny zakwas buraczany – choć ponoć bardzo zdrowy!

Obok KARCZMY pojawił się „warsztat” zasobów i talentów O. Ksawerego – tzn. jego zmysł gospodarczy i techniczny, pracowitość oraz talent muzyczny, rzecz jasna. 

Niech św. Franciszek z Asyżu i św. Franciszek Ksawery wstawiają się dziś szczególnie za naszym Gwardianem – by nie tracił pogody ducha i pobożności. 

Ojcze Gwardianie żyj nam 100 lat!