piątek, 11 grudnia 2015

Imieniny Ojca Damazego


„Do któregokolwiek domu wejdą, niech najpierw mówią: Pokój temu domowi” – św. Franciszek z Asyżu.

Dziś o 05:55 rano pod drzwiami do celi o. Damazego we Franciszkańskim Klasztorze Braci Mniejszych w Kobylinie zarejestrowano pięciu postulantów nerwowo przygotowujących bliżej nieokreśloną scenerię. Po kilku chwilach dało się dostrzec kształt formowanego przez nich krajobrazu, gdzie wśród piaszczystej plaży, pod wysoką, smukłą palmą stał drewniany owinięty śnieżno białym lnianym materiałem leżak wraz ze schłodzonym wyciśniętym sokiem ze świeżych śliwek. Tuż obok soku, leżała przygotowana dla zaawansowanych, postulancka krzyżówka, po której leniwie wiły się pędy tropikalnej roślinności. Z oddali słychać było muzykę wydobywającą się z gitary wykonanej z jesionowego drewna, a wszystko oświetlało światło wydobywające się ze srebrnych lampionów.

Postulanci Kobylińskiego Klasztoru Franciszkanów w dniu imienin Ojca Damazego  Wyroba OFM przenieśli solenizanta na wyspy Bora Bora, gdzie poczciwy senior mógł odetchnąć oceanicznym powietrzem pośród tropikalnej roślinności przy dźwiękach letniej muzyki i schłodzonym soku. Jak na praktycznego seniora przystało, nie zabrakło przenośnego ołtarza, gdzie w każdej dogodnej chwili o. Damazy mógł celebrować Mszę Święta dla odwiedzających również ten zakątek świata turystów, w ramach nieustającej ewangelizacji.



środa, 9 grudnia 2015

Wizyta Barci Nowicjuszy


„I gdziekolwiek bracia są i w jakimkolwiek miejscu spotkają się, niech okazują sobie nawzajem poważanie i szacunek w duchu, z miłością, bez narzekania” – św. Franciszek z Asyżu.

Po raz pierwszy za murami naszego postulatu gościliśmy naszych Barci Nowicjuszy. Nasze spotkanie rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy, po której O. Masseo wygłosił dla nas wszystkich konferencję na temat Bożego Miłosierdzia. Później adorowaliśmy Jezus w Eucharystii, a następnie w Jego Słowie – tworząc tak zwane kręgi biblijne. 

Po wspólnej modlitwie spotkaliśmy się przy stole braterskim w atmosferze serdeczności i życzliwości. Nadarzyła się również okazja by Bracia Nowicjusze przekazali, braciom postulantom sztukę tkania „cingulum” – czyli białego sznura, przepasującego habit zakonników. Każdy z braci ma obowiązek utkania dla siebie po dwa takie sznury. Okres zimowych i długich wieczorów – jest najlepszą ku temu okazją. Dziękujemy Braciom Nowicjuszom za to piękne spotkanie i braterstwo. 

Spotkanie zakończyliśmy modlitwą i wspólnym obiadem.


piątek, 4 grudnia 2015

Koniec świętowania i czas do roboty


„I chcę stanowczo, aby wszyscy inni bracia oddawali się pracy, co jest wyrazem uczciwości” – św. Franciszek z Asyżu.

Koniec świętowania i czas do roboty. Tym razem kontynuujemy pracę przy budowie tegorocznego żłóbka. Choć postępujemy do przodu jednak „coroczny wyścig z czasem” nas nie ominie. Czasu nie wiele a pracy nie ubywa. Wracamy do pracy!

Zostawiamy nikłe owoce naszej pracy:




czwartek, 3 grudnia 2015

Imieniny Ojca Gwardiana Ksawerego


„I pragnę być posłuszny (…), temu gwardianowi, którego on zechce mi wyznaczyć” – św. Franciszek z Asyżu.

Dzisiaj od samego rana świąteczny dzień w naszej klasztornej wspólnocie. Obchodzimy imieniny naszego Ojca Gwardiana Ksawerego Majewskiego OFM. Uświęcona tradycja domów formacyjnych głosi, iż z tej okazji bracia postulanci mogą skorzystać z przywileju przystrojenia „drzwi” solenizanta. Po długich przygotowaniach, zaprosiliśmy już od 6 rano solenizanta do „KARCZMY GWARDIANA” w której podano – nieznośny zakwas buraczany – choć ponoć bardzo zdrowy!

Obok KARCZMY pojawił się „warsztat” zasobów i talentów O. Ksawerego – tzn. jego zmysł gospodarczy i techniczny, pracowitość oraz talent muzyczny, rzecz jasna. 

Niech św. Franciszek z Asyżu i św. Franciszek Ksawery wstawiają się dziś szczególnie za naszym Gwardianem – by nie tracił pogody ducha i pobożności. 

Ojcze Gwardianie żyj nam 100 lat!





wtorek, 1 grudnia 2015

„Gdy Pan dał mi braci…” św. Franciszek


Nazywam się Marek Majewski. Mam 21 lat i pochodzę z Jastrzębia. W tym roku ukończyłem liceum w Bensheim w Niemczech, gdzie mieszkałem przez ostatnie osiem lat. Moim proboszczem był franciszkanin i ja również zapragnąłem iść tą drogą. Interesuje się historią. Lubię czytać, książki i podróżować. Mam również młodsze rodzeństwo: siostrą Ale i brata Patryka.


Nazywam się Daniel Krawczyk. Mam 20 lat i pochodzę z Zabrza. Ukończyłem Gimnazjum i Liceum Towarzystwa Salezjańskiego. Interesuję się historią oraz Wielką Brytanią. Mam młodszą siostrę. 


Nazywam się Marcin Karolak. Urodziłem się 29 marca 1995 r. Pochodzę z Gliwic, tam jest mój dom rodzinny. Mam dwóch braci – Jana i Wiktora. Po ukończeniu szkoły średniej zdecydowałem wstąpić do Zakonu Braci Mniejszych. Z zawodu jestem informatykiem. Interesuję się głównie muzyką, chorałem gregoriańskim, liturgią, historią i nowinkami technologicznymi. W wolnych chwilach czytam dobre książki, przemierzam trasy rowerem i gram na instrumentach. 


Mam na imię Kamil Kędrai pochodzę z Torunia, gdzie urodziłem się 03 lipca 1984 r. W rodzinnym mieście spędziłem 19 lat, mieszkając z rodzicami i rodzeństwem: bratem i siostrą. Po zdaniu egzaminów maturalnych w 2003 r. podjąłem studia ogrodnicze na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. W mieście tym spędziłem 12 lat, początkowo studiując, później łącząc pracę i naukę. Od zawsze interesowałem się zagadnieniami związanymi z przyrodą, jednak największą uwagę poświęcałem roślinom przyprawowym oraz takim, które można wykorzystać leczniczo. W czasie studiów i późniejszej pracy zawodowej oraz aktywności w duszpasterstwie akademickim i postakademickim, dzięki aktywnemu spędzaniu wolnego czasu, wspólnym podróżom i różnego rodzaju podejmowanym inicjatywom poznałem wielu wspaniałych ludzi, z którymi zawiązałem przyjaźnie trwające do dziś.


Nazywam się Paweł Szczabel, mam 27 lat. Pochodzę z małego malowniczego miasteczka w Dolinie Małej Panwi, z Ozimka w woj. opolskim. Mam starszą siostrę Karolinę i cudownego siostrzeńca Jasia. Przez 19 lat mieszkałem w domu rodzinnym w Ozimku, a po maturze wyjechałem na studia. W 2014 r zostałem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Przed rozpoczęciem postulatu trenowałem piłkę ręczną. Interesowałem się m. in. Filozofią, psychologią, anatomią funkcjonalną. Bardzo lubię spędzać czas czytając książki W. Gombrowicza, oglądając współczesne polskie filmy, oraz słuchając Jazzu. Obecnie w postulacie, codziennie przekonuję się, że nie ma nic bardziej interesującego od lektury Pisma Świętego.